Co kupić zamiast mięsa, czyli nowa półka w Twojej lodówce?

25-07-2018

Ograniczenie jedzenia mięsa to nie tylko moda. To rekomendacja większości instytucji, które zajmują się zdrowiem publicznym. Czas więc przygotować naszą lodówkę na ten trend!

Co kupić zamiast mięsa, czyli nowa półka w Twojej lodówce?

Zmiana na lepsze

Droga do zdrowia nie jest łatwa. Choć przed wejściem na nią zatrzymuje nas przede wszystkim strach. A ten jak wiemy ma przecież tylko wielkie oczy. A sekret polega na tym, że sukces w procesie zmiany diety na lepszą odnieść można tylko wtedy, kiedy do naszego koszyka w sklepie będzie trafiać coraz więcej nisko-przetworzonych produktów roślinnych. Nie czas rozpisywać się tu dlaczego mięso i inne odzwierzęce produkty są mniej zdrowe, warto tylko przypomnieć, że nie każdy i nie od razu musi być całkowicie wege.

Trendem, który spełnia wymagania większości instytucji analizujących zdrowie publiczne jest fleksitarianizm. To stopniowe ograniczanie jedzenie mięsa na rzecz roślinnych produktów. Jak stać się fleksi? Jak wypełnić nową, bezmięsną półkę w naszej lodówce?

Pseudomięso

Liczne badania naukowe i moda na wegeświat sprawiają, że w sklepach pojawia się coraz więcej produktów, które spokojnie mogą zastąpić tradycyjnego schabowego na naszym talerzu.

Najczęściej opisywanym zamiennikiem mięsa jest tofu. Pochodzi ono z soi i ma konsystencję białego sera. Nie ma smaku, więc łatwo można je doprawić. Wystarczy je pokroić w kostkę i podsmażyć.

Inną formą pochodzenia sojowego jest tempeh. W przeciwieństwie do tofu ma ziarenka soi w sobie i sojowy smak. Idealnie nadaje się w postaci plastrów do smażenia jak kotlety.

Jest też seitan, jako trzecia wersja pochodzenia sojowego. Z racji mniej skondensowanej struktury nadaje się do dań w których dotąd używaliśmy mięsa mielonego.

Podobnie do spaghetti z sosem bolońskim czy chilli con carne idealnie pasuje granulat sojowy. Można go także kupić z przyprawami na szybkie kotlety sojowe.

Żeby soi nie było za dużo, polecam cypryjski ser halloumi. Świetny w smaku i idealny do smażenia w większych kawałkach.

Na koniec dary lasu. Grzyby, a nawet kotlety z boczniaków czy mielone z pieczarek, to ciekawa mięsna alternatywa. Tym bardziej warto je mieć w lodówce, bo wbrew dawnym poglądom grzyby mają jednak sporo prozdrowotnych właściwości.

Zielone mięso

By zapewnić naszemu organizmowi odpowiednią ilość białka najczęściej zamiast mięsa zaleca się spożywanie roślin strączkowych. I tak fasola, groch, bób, soczewica i ciecierzyca to idealne produkty dające wiele kulinarnych możliwości. Można z nich zrobić naprawdę dobre kotlety czy gulasz.

By najeść się tak samo jak kawałkiem mięsa wegetarianie polecają kalafiora. Gotowane kawałki na parze, kalafior w formie puree czy kotlety z kalafiora to smaczne i zdrowe dania.

Modny jest też bakłażan. Zwykle nie trafia on do naszego koszyka w sklepie, a przecież w wersji smażonej jest oryginalną potrawą wywołującą zachwyt kubków smakowych.

Bezmięsna ekscytacja

Nowa półka w naszej lodówce, pełna zielonych produktów, które mogą być podstawą wielu dań, to nie lada wyzwanie. Warto więc wyposażyć się w sprzęt dający możliwości dłuższego przetrzymywania świeżej żywności jak na przykład nowe lodówki Amica z filtrem FreshOn. Kiedy już decydujemy się iść tą drogą trafimy na nowe kulinarne obszary. Nowe przepisy i nowe smaki warte są eksplorowania. To jeden z rzadko podkreślanych plusów zmian diety na bardziej roślinną. Każdy, kto lubi dobrze zjeść, powinien spróbować być fleksitarianinem. Przygotowanie i jedzenie dania bez grama mięsa, choćby raz w tygodniu, zabija rutynę w kuchni. A ekscytacja smakowa jest przecież bezcenna.