Dwoisz się i troisz? Odpocznij! Obiad dla rodziny zmiksuje blender!

Czy Wy też czujecie, że świat chce od Was czasem więcej niż jesteście w stanie wziąć na głowę? Być w kilku miejscach w tym samym czasie i wykonać jednocześnie kilka różnych zadań – tak potrafią tylko superbohaterowie. A codzienność bywa nieprzewidywalna; zepsuje się samochód albo rozchoruje ukochany pupil. Warto pomyśleć o takich domowych pomocnikach, którzy zamiast komplikować obowiązki, zdejmą je nam z głowy.

Eksperci od Kuchni / 27-11-2018

Zdążyć przed czasem 

Pośpiech w żadnej sytuacji nie jest dobrym doradcą. Tymczasem my spieszymy się w zasadzie ciągle –  w drodze z domu do pracy i z pracy do domu, na zakupach i w kuchni. Spieszymy się robiąc zakupy i wstawiając pranie. Tykający zegarek, nawet jeśli nie na ręce, prześladuje nad od świtu do nocy. Czy w tym szaleństwie jest jakaś metoda? 

Czy wciąż musimy się śpieszyć?  

Chociaż 69 procent Polaków deklaruje zadowolenie ze swojego życia, nie należymy do najszczęśliwszych narodów. Od liderów tego rankingu, krajów skandynawskich wciąż dzieli nas co najmniej morze. Zwolennicy trendu slow life polecają: zwolnij, ciesz się chwilą, przestać pędzić w kilku różnych kierunkach jednocześnie. Tłumaczenie duńskiego terminu hygge brzmi podobnie – to małe radości, chwile ciepła i szczęścia, których nie trzeba wcale szukać. Warto nauczyć się cieszyć się szumem wiatru za oknem, ciepłą herbatą i czytaniem książki pod ukochanym kocem. Czyli – nie musimy pędzić jednocześnie w dziesięciu kierunkach. Skupić się na najważniejszym i tak rozplanować dzień, żeby było nam łatwiej wygospodarować trochę czasu na takie małe przyjemności – to przepis na sukces!   

Blendujmy i odpoczywajmy 

Skoro każdy z nas ugina się pod ciężarem multitaskingu, czyli wielozadaniowości, warto pomyśleć o sprzęcie, który może nas choć trochę odciążyć. Oczywiście, my jesteśmy od myślenia, ale sprzęt może nam pomóc zrealizować to, co sobie zaplanowaliśmy. Na przykład obiad!  

Czy na pewno musimy przemierzać hipermarket w rozpaczliwym poszukiwaniu potrzebnych produktów? Może wystarczą zakupy w osiedlowym sklepiku! Kupmy kawałek cielęciny, marchewkę i dynię. Albo – pół dyni. Po ugotowaniu zupy, zmiksujmy wszystkie składniki. Na ciepło, bez studzenia, bo blender jest wyposażony w kielich HotSafe+. Pierwsze danie już mamy – jest naprawdę sycące i bardzo smaczne!  

Co na drugie? Zmiksujmy ciasto na naleśniki i przyrządźmy orzechowy sos. Nie musimy kruszyć orzechów tłuczkiem! Wystarczy włączyć w blenderze funkcję Pulse! Do zmielonych orzechów dodajemy śmietanę, ząbek czosnku, trochę soli i pieprzu oraz trzy łyżki oliwy, miksujemy. Pikantne naleśniki możemy uatrakcyjnić serem fetą albo świeżym szpinakiem.  

Do deseru możemy wykorzystać funkcję Smoothie i przyrządzić jedwabisty koktajl z mleka, miodu i leśnych owoców. Jeśli ma być zimny, możemy dzięki funkcji IceCrush, dodać lód, bezpiecznie pokruszony w blenderze. 

Dzięki blenderowi zyskujemy więc nie tylko na czasie. W gruncie rzeczy to on dwoi się i troi, a taki urozmaicony obiad będzie naprawdę miłą odmianą dla całej rodziny. Samo obmyślanie potraw i przygotowywanie ich w prosty sposób, bo przy pomocy wielofunkcyjnego urządzenia, może być jedną z tych małych przyjemności, o które chodzi. Jedzenie będzie natomiast wielką przyjemnością. Zresztą, ze szklanką koktajlu, możemy się schronić z książką pod kocem.