Witaminy prosto z zamrażarki - warzywa i owoce przez cały rok

Latem trudno przejść obojętnie obok straganu ze świeżymi, pachnącymi warzywami i owocami. Im ich więcej, im bardziej kolorowe – tym bardziej przyciągają wzrok i wywołują tęsknotę w żołądku. Przy tym możemy je kupować bez żadnych skrupułów, bo każdy lekarz powie nam, że powinniśmy się nimi zajadać pięć razy dziennie. Co jednak począć jesienią, zimą i wczesną wiosną? Odpowiedź jest prosta – zajrzeć do zamrażarki.

Eksperci od Kuchni / 20-07-2018

1. Dlaczego warto jeść warzywa i owoce przez cały rok 

Przede wszystkim – warto po nie sięgać dla zdrowia. 

Chorobom serca i nowotworom mówimy „nie” dzięki beta – karotenowi w brzoskwiniach, mango, melonach, morelach, śliwkach i wiśniach, a także w  marchwi, bakłażanach, brokułach, dyni, pomidorach, szpinakowi i natce pietruszki oraz witaminie C, którą znajdziemy w czarnych porzeczkach i  czerwonej papryce.  

Osłabienie i anemię pomogą nam pokonać szpinak, seler, natka pietruszki, brokuły i jarmuż, swego rodzaju „kopalnia żelaza”. Kości wzmocnimy dzięki kapuście, która zawiera wapń. Stargane nerwy uspokoimy dzięki magnezowi w kukurydzy, zielonemu groszkowi, fasolce szparagowej i brukselce. Prawidłową pracę serca ułatwi  potas zawarty w selerze i pomidorach.  

Wzrok poprawią nam witamina A i B2, a witamina K uchroni przed stanami zapalnymi. Dodajmy do tego przeciwwirusowe, antyalergiczne i przeciwzapalne, a także wzmacniające odporność działanie zawartych w owocach i warzywach flawonoidów. 

Jeśli zdrowiu nic nie zagraża to i uroda kwitnie. Warzywa i owoce korzystnie wpływają na wygląd sylwetki, cery i włosów. Zarówno dzięki zawartym w nich pierwiastkom, choćby cynkowi, jak i witaminom. Warto sięgnąć po warzywa i owoce z beta-karotenem, jeśli zależy nam na skórze muśniętej słońcem. Odmładzająco działa witamina E, a także selen, cynk i miedź. 

To nie wyczerpuje oczywiście bardzo rozległego tematu, ale i tak pewnie jeszcze nie raz do niego wrócimy. Tym razem skupmy się na tym, jak przechować nasze witaminowo - mineralne skarby przez cały rok? 

Konfitury, dżemy, syropy, marynaty i inne przetwory 

 

To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty, 

Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ 

W te witaminy przebogaty.  

 

Addio, pomidory, addio, utracone,  

Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł. 

 

(Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski: „Addio pomidory”) 

Żartobliwa, a zarazem metaforyczna piosenka Kabaretu Starszych Panów, „Addio, pomidory” nie zalicza się z pewnością do poezji kulinarnej, ale sporo mówi o tęsknocie za smakiem prawdziwego lata. 

Kiedyś  przechować ten smak można było tylko w pracochłonnych przetworach. Na samą produkcję trzeba było sobie zarezerwować co najmniej dwa dni i to zazwyczaj na jeden tylko rodzaj owoców czy warzyw. Kilka rodzajów owoców i warzyw w słoikach to około dwóch tygodni ciężkiej pracy, wliczając w to sprzątanie kuchni. 

Do tego chociaż przetwory mają swoje zalety smakowe, mają też, niestety, poważne wady. 

Smażenie, gotowanie, pasteryzacja owoców i warzyw oznacza poddawanie ich wysokim temperaturom. Z bólem, ale szczerze trzeba przyznać, że część witamin i mikroelementów tej operacji nie przetrzyma. 

Konserwowanie owoców cukrem, a warzyw choćby zalewą octową – także nie dodaje im właściwości prozdrowotnych.  

Wreszcie – słoiki z przetworami trzeba gdzieś przechować. Pół biedy, jeśli mamy chłodną piwnicę i nie zajmują jej w całości rzeczy, na przykład rowery, które nie zmieściły się w mieszkaniu. Trudno jednak pomieścić dziesiątki słoików w kuchni.  

Nie oznacza to oczywiście, że trzeba całkowicie zrezygnować z przetworów, bo kogo, po kilku godzinach na mrozie, nie ucieszy herbata z malinową konfiturą? Jednak - warto postawić na mrożonki. 

2. Stawiamy na mrożonki 

Zamrożone warzywa i owoce tracą znacznie mniej witamin i mikroelementów, niż te w przetworach, ponieważ nie są poddawane wysokiej temperaturze, a jeśli nawet – to tylko na kilkanaście sekund, w czasie blanszowania. Według technologów żywności, im krócej trwa zamrażanie, tym owoce i warzywa są zdrowsze, smaczniejsze i podobne do swojej letniej wersji. Nowoczesna technologia, na przykład funkcja Super Zamrażanie w naszych lodówkach sprawia, co potwierdzają badania, że delikatnym borówkom potrzeba do całkowitego zamarznięcia tylko czterech godzin. Podobnie krótko trwa mrożenie innych owoców i warzyw. 

Mrożenie owoców: 

Wybieramy tylko zdrowe i dojrzałe. Myjemy. Obieramy z szypułek. Większe kroimy na kawałki. Niektóre, na przykład morele, czy brzoskwinie obieramy ze skórki. Śliwki kroimy na pół i wyjmujemy pestki. Brzoskwinie możemy też zblanszować, czyli zanurzyć na chwilę w gorącej wodzie. 

Truskawki, maliny, jeżyny, borówki, porzeczki i agrest mrozimy w całości, bez blanszowania. 

Zanim włożymy owoce do zamrażarki, trzeba je dokładnie osuszyć. Inaczej na powierzchni pojawi się zamarznięta woda, która nie doda im smaku. 

Tak przygotowane owoce wkładamy do pojemników i torebek foliowych, przeznaczonych do przechowywania mrożonek.  Włączamy funkcję Super Zamrażanie i pakujemy do zamrażarki.  

Mrożenie warzyw: 

Podobnie, jak w przypadku owoców, wykluczamy takie, którym coś dolega. Pozostawiamy zdrowe. Dokładnie myjemy i obieramy. Kroimy: na przykład marchewkę, pietruszkę i seler w kostkę, fasolkę szparagową na krótsze kawałki. Kalafior i brokuły dzielimy na różyczki.  

Teraz warzywa musimy zblanszować, czyli przelać wrzącą wodą, a następnie szybko schłodzić w zimnej. Dzięki temu zachowają swój smak, zapach, kolor i konsystencję. Nie blanszujemy pomidorów i cukinii.  

Podobnie jak owoce, wszystkie warzywa dokładnie osuszamy, pakujemy do torebek lub pojemników do tego przeznaczonych i wkładamy do zamrażarki. Włączamy funkcję Super Zamrażanie. 

Jesienią i zimą, kiedy zapragniemy owocowego deseru, albo zupy na świeżej włoszczyźnie, wystarczy sięgnąć do zamrażarki.  

Rozmrażanie: 

Jednak, zanim sięgniemy – warto wiedzieć jeszcze jedno. Warzyw i owoców nie należy rozmrażać w temperaturze pokojowej, bo zmiękną, stracą sprężystość i najoględniej mówiąc, będą wyglądały i smakowały niezbyt zachęcająco.  

Dlatego warzywa wrzucamy od razu do gorącej zupy. Jeśli nie chodzi nam o gotowanie, ale na przykład, o sałatkę – rozmrażamy je w lodówce. Podobnie trzeba postąpić z owocami.  

Koktail ze świeżymi malinami, czy jagodami w środku zimy? Zupa z młodych jarzyn na jesienne chłody? Żaden problem. A zatem – do dzieła. Oszczędzamy i  czas i witaminy.