Gotowanie – nasza strefa komfortu

21-01-2019

Każdy z nas ma takie miejsce, do którego lubi wracać, uciekając przed codziennością. Z jednej strony żyjemy zafascynowani szybkością, pędem, zdobywaniem nowych obszarów, z drugiej – coraz bardziej daje nam o sobie znać potrzeba odpoczynku, ciepła i bliskości z innymi.

Gotowanie – nasza strefa komfortu

Jak wynika ze Światowego Raportu Szczęścia („World Happiness Report”), w czołówce rankingu znajdują się państwa skandynawskie, m.in. Dania. To właśnie w języku duńskim funkcjonuje nieprzetłumaczalne dosłownie na nasz język słowo “hygge”, określające stan ducha, polegający na cieszeniu się domowym życiem i przyjaciółmi, dobrą książką i smacznym posiłkiem. W skrócie – afirmowanie życia.   

Być może duńskie przywiązanie do domowego komfortu wynika z klimatu, w którym Duńczykom przyszło żyć. Dom, w opozycji do długich nocy, mrozu, wiatru i deszczu, to ostoja ciepła, światła, wygody. Taki obraz Danii można znaleźć w tak popularnej ostatnio skandynawskiej literaturze kryminalnej. Skandynawski dom nie jest zagracony – każda rzecz ma swoją historię i swoje miejsce. A z ciekawostek – każda zaprzyjaźniona osoba może nie tylko poleżeć na tapczanie gospodarzy, ale i sięgnąć po coś do lodówki czy nawet przyrządzić posiłek.  

„Hygge” to filozofia życia warta przeniesienia do Polski (w tym roku zajęliśmy 42. miejsce w rankingu szczęścia!). W końcu przez przynajmniej 7 miesięcy w ciągu roku poruszamy się skuleni z zimna, marząc o gorącej herbacie, ciepłym kocu i bliskości kaloryfera. 

 

Komfortowa kuchnia dla wszystkich domowników  

Kuchnia od wieków nazywana jest sercem domu – większość z nas czuje się tam swobodnie. W kuchni królowały nasze babcie, do kuchni wpadają wracające ze szkoły dzieci, to stamtąd dochodzą najpiękniejsze zapachy. Dzisiaj miejsce kuchni w domowej hierarchii powoli zajmuje salon. Przenoszą się tam spotkania towarzyskie i rodzinne rozmowy przy herbacie. Wciąż jednak to kuchnia jest integralną częścią domu. 

Projektowana jest z myślą o wygodzie domowników – szukamy mebli, które wychodzą naprzeciw naszym potrzebom, wyposażamy ją w sprzęty, które odpowiadają naszemu stylowi życia. Coraz częściej wybieramy płytę indukcyjną, którą można podłączyć do siły, ale też do zwykłego gniazdka sieciowego (płyta dopasowuje pobór mocy do źródła elektryczności). Wśród funkcji ułatwiających gotowanie są też AutoBridge, czyli łączenie się dwóch pól grzejnych w jedno duże, PowerBooster – ekspresowe grzanie i ChildLock – blokada zmiany ustawień płyty (doceni ją każdy rodzic ciekawskiego malucha).  

 

Hygge w Twojej kuchni 

Jak to się robi?

  1. Pozwólmy każdemu, kto nas odwiedza i ma na to ochotę, przygotować autorską potrawę. Dajmy wolną rękę w kuchni dzieciom – niech poniesie je fantazja! 
  2. Sięgajmy do tradycji różnych kuchni, niech wspólne posiłki będą wycieczkami w różne odległe, ciepłe zakątki świata. 
  3. Nie prowadźmy przy stole ciężkich rozmów, opowiadajmy sobie anegdoty, zabawne przygody, wymieniajmy się ciepłymi wspomnieniami.  
  4. Nie zrywajmy się co chwila od stołu – jeśli ktoś potrzebuje jakiejś przyprawy, niech obsłuży się sam. Dzięki temu każdy poczucie się swobodnie. 
  5. Nie martwmy się, że coś stygnie – niektóre płyty indukcyjne posiadają funkcję Podtrzymywania ciepła. Nie musimy też przerzucać potraw z naczynia do naczynia – pole grzewcze dopasuje się do tego garnka, który na nim postawimy.  
  6. Jeśli zabrakło ryżu czy makaronu, szybko możemy dogotować tyle, ile potrzeba, ustawiając odpowiedni program gotowy. 
  7. Nie pytajmy co chwilę, czy ktoś chciałby dokładki. Jeśli zechce, to po prostu nałoży sobie dodatkową porcję. 
  8. Cieszmy się swoją obecnością – telewizor wyłączamy, telefon okładamy na bok! 
  9. Zapalmy świeczki, wykorzystajmy też delikatne, czerwone oświetlenie krawędzi płyty – będzie tajemniczo i magicznie.  

Tak właśnie stworzymy sobie strefę komfortu bez zbędnego stresu. Dobra płyta i garnki pomogą nam gotować na najwyższym poziomie. O to, żeby nasza kuchnia stała się wyspą marzeń musimy zadbać wspólnie. To nie takie trudne!